wtorek, 13 lipca 2010

;-)

Dziś dzień zapowiada się dość udany goście o nie wiem której i pasztet dziś na pewno przyjdzie.
Na dwór może z dziewczynami wyjdę jak przyjadą ze skrzynek i tak jakoś dzień zleci nie wiadomo kiedy, potem jak zwykle na komputer o godzinie 22 do 1-2 a przy tym może telefon z Dominiką.
Teraz po przeglądam http://www.gwiazdunie.pl
Dowiedziałam się, że Nick Jonas i Justin Bieber to bliźniacy bo
-przyjaźnią się z Miley Cyrus
-lubią grać w golfa
-Noszą czapki z tej samej firmy
-grają na perkusji
Dla mnie to trochę chore ale ja tam nic nie mówię

Kupuję książki od Joanny Radzikowskiej za 112zł jeszcze nie tak źle bo nie którzy sprzedają po 200 a mi się udało napisałam do niej no tak właściwie dzisiaj i spytałam
"Masz może książki z 1 gimnazjum na sprzedanie ?"
A ona, że ma no i mam już książki ;D

Aha jeszcze dzisiaj robotnicy mnie obudzili o godzinie w pół do 9 pyślałam, że zaraz wyjde i ich opieprze ale no cóż taka praca a mi się cały dom trząsł ;/
Potem o godzinie 11:30 mniej więcej Piotrek napisał
Hejo co robisz ?
A ja
Śpię
A on
Aha a idziesz jutro na łube ?
A ja
Nie nie chodzimy na łubę tzn. nie wiem ale raczej nie
A on
Aha oks
I potem już wstałam zjadłam śniadanie a on znów pisze
Monia daj mi nr Ingi
A ja
Nie, bo ja nie będę podawała jej nr jak ona sobie tego nie życzy
A on
Możesz wyjść na dwór ?
A ja
Nie, bo ma gości 14-15 a po za tym nie chce mi się wyjść z samym tobą ;/
A on
Ale ona nic nie mówiła\, że sobie nie życzy ja chce żeby na dwór wyszła
A ja
Ona jest na skrzynkach z dziewczynami imi mówiłą żebym nie podawała nikomu jej nr
A on
To napisz do Dominiki.B żeby wyszła
A ja
Ja nie będę z tobą wychodziła sama, chyba oszalałeś ;/
A on
Czemu
A ja
Bo nie a po za tym jest tak gorąco, że mi się nie chce ruszyć z domu ;/
A on
Kurde szkoda muszę siedzieć sam
A ja
Oj... Ja też muszę sama tu siedzieć i jakoś żyje

I rozmowa się skończyła ja już nie mam siły do niego bo o cały czas się narzuca nikt go tu nie lubi z naszej paczki a on idziesz na Łube a coś tam a coś tam już cholery można dostać od tego.
Ostatnio jak przyjechali wszyscy chłopacy to zaczęli go piłką rzucać a on (ha ha, ha ha) i się uśmiechał a w oczach już łzy myślałam, że mu tam wywalę z dziewczynami a on potem obraził się na cały świat i se poszedł i w sumie lepiej a taka ofiarę losu z siebie robił, że o matko jak Domcia
my rozmawiamy a ona nic a ja czemu nic nie mówisz
I tak mnie nikt nie słucha a po za tym i tak nie wiem o co chodzi
a przypuszczalnie gadamy o nie wiem szkole czy Michale ona jest tak żałosna z tymi tekstami, że aż mi jej żal... Dobra kończę notkę bo się z lekka rozpisałam
CYA:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz