piątek, 16 lipca 2010

Dziś dzień...

A więc tak, opiszę najpierw wczorajszy dzień bo był bardzo pozytywnie zaskakujący (co dla niektórych)
Rozpoczęło się od tego, że wstałam o godzinie 12;15 jakoś i poszłam na komputer, weszłam na nk.pl
i patrze wiadomość może dzisiaj o 12 pod szkołą jak coś to pisz na xxxxxxxxx a ja przerażona bo dopiero co wtałam a miałam iść odkupić książki od Asi Radzikowskiej i napisałam jej, że Pzepraszam ale dopiero co wstałam i mogę się uszykować na 13:00 ona się zgodziła i zadzwoniłam do Oli czy pójdzie ze mną bo nie chce iść sama a potem gdzieś wyjdziemy. Ola chętnie się zgodziła i poszłam po nią a potem po książki pod szkołę jak się umówiłam. Po kupieniu książek poszłyśmy je odłożyć do mnie i wybyłyśmy na orlik na którym nikogo nie było xdd zobaczyłyśmy Artura ze złamaną nogą który szedł właśnie do sklepu. Posiedziałyśmy sobie trochę na klatce schodowej gdzie dzięki bogu był cień, Olce się coś zachciało do jedzenia i ledwo poszłyśmy do Chaty Polskiej czyli sklepu spożywczego kupiłam sobie kaktusa (loda) a Ola Cole i też loda idziemy do kasy patrzymy a tam Artur siedzący na takim czymś gdzie trzyma się inne zakupy, gada z pracownicami jak z koleżankami z podwórka, a my z Olką już nie wytrzymywałyśmy ze śmiechu, dobra wyszłyśmy i poszłyśmy jeszcze trochę na ławkę gdzie tak prażyło słońce, że Ho Ho ;o Wtedy zadzwoniła do mnie Inga gdzie jestem i czy bym mogła oddać okulary Dominiki mi a potem bym je przekazała ja się zgodziłam a ona akurat z Michałem wyszli jako para gdzieś bo już nie mogli bez siebie wytrzymać xdd a więc poszłam znów pod szkołę i czekałam jeszcze z jakieś 5 minut na Ingę i na Michała oddała mi te okulary a my zmierzyłyśmy w stronę przedszkola ;d usiadłyśmy i gadałyśmy sobie jeszcze chwilę a potem do Oli poszłam bo chciała mi pokazać Tuśka który jej się śnił, że ja byłam z nim parą czy coś w tym rodzaju.
Poszłam od Olki wzięłam lodowatą kąpiel ogarnęłam się i pojechałam na miasto z mamą tzndo Wzorcownii żeby oddać buty do reklamacji od razu oddali kasę nawet bez zastanowienia a ja z mamcią poszłam na 3 maja szukać jakiś bytów klapek i szłyśmy tak sobie tą ulicą i weszłyśmy do Pepko czy jak to się tam piszę i mama kupiła chłopaką bokserki a jak już wychodziłyśmy z 3 maja to weszłuśmy do Diverse w poszukiwaniu dla mnie japonek nic jednak nie znalazłam, ponieważ nic mi się nie podobało ale za to mama kupiła braciom japonki. No i poszłyśmy do jednej z knajpek na Pl.Wolności ja sobie zamówiłam frytki i cole a mama surówki i piwko zjadłyśmy i poszłyśmy jeszcze do wzorcownii do Reserved bo były przeceny ja kupiłam sobie japonki krótkie spodenki, bluzkę i bransoletki a mama kolczyki. Zobaczyłam autobus i pojechałyśmy do domu. Ja sobie przebrałam buty i spodenki i poszłam na dwór z dziewczynami. Do Oli przyjechała kuzynka z Irlandii w naszym wieku i gadałyśmy sobie aż Ola i Dominika.B poszły do Olki do łazienki wtedy przyszedł Frugos i Zbychu, gadalismy a do nas dołączył jeszcze dziwnym trafiem Seba i Artur i tak jakby gadal z nami i z chłopakami a nagle Seba wyskakuje jak macie na imię ja tam mówie, że Monika, Dominika i Wiktoria przedstawiłyśmy się a potem on się pytał w której zakochał się Frugo a ja mówie, ze w tej Dominice. B i one przychodzą a Seba do mnie Monika to ta w paski a ja tak tak a on to ta w paski a ja no tak tak a on aha a i jeszcze dołączyła do nas Inga na chwilkę i gadałyśmy między sobą oni między sobą i jak inga już szła to mówi no jutro jadę do Bytomia do mojej sweet rodzinki a ja a z jakiego miasta jest ta inna chora rodzinka a ona Z Gabryjelewa a ja tak specjalnie przy Sebie jak Gabryjelewo i głośniej aż się tak dziko spojrzał a ja aha no tak i w brecht potem jak już Inga poszła chwilę później poszedł też Seba i Artur na boisko a Zbychu i Frugo zostali i wyjeżdżają z takim tekstem ej Dominika Dadek chciał twój nr GG a my stanęłyśmy jak wryte i OKEJ a ja chciałam udać głupią i się dopytywałam kto to bo jakoś nie kojarzę no kto to i taie tam a oni no ten co ma włosy na żel i takie tam a na aha a no już wiem który a Zbychu i Seba też chciał a ja już załamanie psychiczne do końca życia i O MÓJ BOŻE i tak w kółko, potem rozeszłyśmy się do domów no tak jakby bo tak wyszło, że ja poszłam do Dominiki na noc ;d U Dominiki zjadłysmy kolacje i na komputer na nk i patrzy 2 wiadomości 1 od starszego Frugosa : Ej Dominika jest potrzebny twój nr gg dla kolegi
A 2 wiadomość od Dadka: Pdasz swoje GG czy coś w tym stylu .
No ja jak to zobaczyłam to aż mi serce stanęło na moment bo nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam ale jakoś musiałam. a Dominika dzikus zamiast odpisać coś to ona nic a kiedy indziej coś odpisze, a ja już tak wściekła na Dominikę a ona nic. To by było na tyle z wczorajszego dnia a tak właściwie to z przedwczorajszego bo pisałam wczoraj i dzisiaj tę notkę a dzisiaj jeszcze napiszę co się działo wczoraj ale to już rano ;d
DOBRANOC:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz